piątek, 30 sierpnia 2013

"Jutro"



Tytuł: "JUTRO, KIEDY ZACZĘŁA SIĘ WOJNA"

Autor: John Marsden

Wydawca: Znak

Data premiery: 4 kwietnia 2011 r.

Ilość stron: 272

Okładka: miękka

Cena: 31,90 zł

ISBN: 978-83-240-1628-0


RECENZJA

46 komentarzy:

  1. Hm, nie miałam okazji czytać Jutra i nie ciagnie mnie do tej serii. Różne recenzje czytałam (między innymi, że podobne do mojego ukochanego GONE) i w większości nie zostałam dostatecznie dobrze przekonana do sięgnięcia po książki Mardsena. Może kiedyś tak się złoży, że jednak Jutro wpadnie mi w ręce, to wtedy zajrzę, przeczytam, ustosunkuje się... Ale jak na razie spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię ocenić, czy dobrze robisz, bo ze mną było tak, że "GONE" w ogóle mi się nie podobało. A "Jutro" przypadło mi do gustu. Więc może dobrze robisz :D

      Usuń
  2. Ja "Miasto Kości" czytałam jak na razie tylko 4 razy i mam wszystkie części także Tobie też radzę zakupić bo naprawdę warto ;) Co do "Jutro" miałam tą książkę ale nawet nie zaczynałam bo liczba tomów mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pamiętam ile razy czytałaś "Miasto kości" :) I na 100 % kupię pozostałe części kiedy znajdę fundusze! A co do "Jutra", to posiadam wszystkie części. Ale hej! Co to za podejście mola książkowego :D One są tak krótkie, że można z nich zrobić trzy, ale dłuższe tomy. A tak to jeden czyta się góra dwa dni. Czyli po dwóch tygodniach miałabyś serię z głowy :)

      Usuń
  3. Takie tajemnicze motywy apokaliptyczne, o których piszesz, zawsze mnie interesowały. Ale wygląda na to, że ta książka chyba mi się nie spodoba. Brak opisu wyglądu bohaterów, Biblia, kury, to zdecydowanie nie dla mnie. A może? Przekonam się, jak przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tutaj nie ma takich bardzo typowych motywów. Cały czas wiesz gdzie ludzie (ci, którzy zniknęli) się znajdują. Masz wszystko podane na tacy. Tule tylko, że trzeba jakoś uporać się z brakiem pomocy i przetrwać bez złapania.

      Usuń
  4. Kac po "Mieście kości"? Dobra, dotychczas to najbardziej to mnie zachęca do sięgnięcia po tę serię... :P
    "Jutro" mam ochotę przeczytać już od tak dawna, że sam nie pamiętam. Jakoś zawsze brakuje czasu i okazji, ale na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i to jaki kac! Nawet teraz, po przeczytaniu "Jutra" mam ochotę na "Miasto kości" :(

      Usuń
  5. Ta liczba tomów z lekka mnie przeraża, ale wiem, że pierwszy tom mam w bibliotece szkolnej, więc już we wtorek postaram się ją wypożyczyć. Zobaczę, czy nasze zdanie będą podobne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w bibliotece były wszystkie tomy :) Ale one są takie krótkie, że dwa wieczory i po książce! Całość mogłabyś przeczytać nawet w tydzień, a jak nie, to dwa tygodnie w zupełności wystarczą.

      Usuń
  6. Czytałam całkiem niedawno i chociaż powieść mi się podobała, to też odczułam lekki zgrzyt kiedy bohaterowie tak szybko przyzwyczaili się do nowych, trudnych warunków. Od razu stali się wojennymi strategami, partyzantami i rolnikami. Trochę przesada, chociaż czytało się o ich wyczynach bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za mną kilka pierwszych tomów tej serii i przyznaję, że polubiłam bohaterów oraz przygodowy charakter. Ogólnie mam pozytywne wrażenia po lekturze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że moje takie pozostanie :)

      Usuń
  8. Ja się nieco zawiodłam na tej książce, aczkolwiek to chyba przez moje wygórowane oczekiwania co do tej książki. Jak dla mnie było tam zbyt dużo miłości, wiedziałam, że w końcu potworzą się pary, ale te uczucia zbyt się wychyliły... Mimo wszystko chętnie sięgnę po kolejny tom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także miałam wygórowane oczekiwania. Wymagałam zbyt wiele, ale później odpuściłam i okazało się znośne. Całkiem przyjemna książka na jeden - dwa wieczory :)

      Usuń
  9. Ja przeczytałam całą serię i jestem nią oczarowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Oby mi też się podobała :)

      Usuń
  10. Całą serie mam w planach. Co do kaca książkowego to miałam go dopiero dwa razy, wtedy kiedy przeczytałam serie Harrego Pottera, o wtedy był najwiękzy. I durgi po trylogi 'Igrzysk śmierci'. 'Miasto kości' mam w planach i jestem ciekawa czy równiez dopadnie mnie podobne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię stwierdzić, bo po "Harrym Potterze" też miałam kaca, a po "Igrzyskach śmierci" nie. Albo prawie nie, bo miałam ochotę ponownie tylko na "W pierścieniu ognia". :)

      Usuń
  11. Niestety nie wypowiem się na temat recenzji ponieważ mi się ona nie włącza. :( Ostatnio jakoś jeszcze działało i dawałam radę przeczytać, ale od wczoraj.... klikam w napis „RECENZJA”, wyświetla mi się ona i znika..., strona ładuje się od początku i tak oto widzę tylko okładkę „Jutra”, a tekstu nie ma! :( :( Próbowałam odtworzyć w telefonie, ale też się nie da! I mam do Ciebie ogromną prośbę, czy mogłabyś pisać recenzję, tak jak to było w przypadku ekranizacji „Miasta kości"? To oczywiście tylko sugestia, ale obawiam się, że jeśli nadal tak będzie to nie będę mogła czytać Twojego bloga... :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informacje :) Spróbuję coś podziałać.

      Usuń
    2. Twoja odpowiedź (wiesz jaka) dała mi trochę do myślenia na temat tego problemu i podziałałam trochę na komputerze w tej sprawie i już działa jak powinno. :) Wszystkiemu winna była moja wadliwa przeglądarka z którą, tak jak zresztą i z internetem miałam w ostatnim czasie masę problemów.
      :)

      Usuń
    3. Cieszę się! :) Gdyby jednak w przyszłości był jakiś problem, to mogę zmienić sposób dodawania recenzji :)

      Usuń
    4. Ja zauważyłam, że jeżeli nie aktualizuje się na bieżąco przeglądarek, to potrafią cuda wyskakiwać... Też się kiedyś przestraszyłam, że na moim blogu zdjęcia się dziwacznie wyświetlają, ale na szczęście po aktualizacji wszystko było ok.

      Usuń
    5. U mnie przeglądarka się sama aktualizuje i raz się wystraszyłam jak cały stary widok i czcionka się zmieniły. Haha :)

      Usuń
  12. Przeczytałam Twoją recenzję od deski do deski:) i książka wydaje mi się świetna, chociaż z tego co napisałaś, ma również niedociągnięcia. Mimo wszystko chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przeczytałaś całą recenzję :) Książka może świetna nie jest, ale zła też nie. Jest po prostu dobra. Ma wady i zalety, ale dobrze służy na umilenie wieczoru :)

      Usuń
  13. Podobnego kaca miałem po "Hyperionie". Potem siedziałem cichutko w kąciku i liczyłem włoski na dywaniku :D

    Co do recenzji to temat jest niezwykle ciekawy. Jak grupa nastolatków poradzi sobie w dziczy, zdana tylko na siebie. Co do wątków miłosnych, to może Cię trafić w najmniej odpowiednim momencie i gdy najmniej się tego spodziewasz. A i zapomniałbym, może to być każdy :P A wiesz jaka jest definicja uczucia?:D "Miłość jest wtedy, gdy ciągle myślimy o tej osobie" :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uczucie ma wiele definicji :)
      Wbrew pozorom ta grupa nastolatków w dziczy radzi sobie lepiej niż w mieście :D

      Usuń
    2. To prawda, ale ta jest najbardziej trafna :P W sumie tak myślę, tego uczucia nie trzeba definiować, ono w samo w sobie jest definicją :)

      Usuń
  14. Fajnie, że książka Ci się podobała, ale a jakoś nie moge się przekonac do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu zapewne :) Może seria "GONE" bardziej Ci się spodoba? :)

      Usuń
  15. Pierwsze dwa tomy ogromnie przypadły mi do gustu, ale kolejne już niestety zdecydowanie mniej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie nie pociesza, bo posiadam wszystkie. Ale może ze mną będzie inaczej :)

      Usuń
  16. Strasznie ciągnie mnie do tej serii... czytałam "Gone" i byłam zachwycona, chętnie zapoznałabym się z "Jutrem". Zdecydowanie moje klimaty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną było niestety tak, że "GONE" mi się nie podobało i odpuściłam po pierwszym tomie. Sięgnęłam po "Jutro", bo słyszałam, że jest lepsze i wielu ludzi mówiło, że jeśli jedno mi się nie podoba, to spodoba mi się drugie i faktycznie tak się stało! Ale są też osoby, które lubią obie serie. Więc może faktycznie warto spróbować :)

      Usuń
  17. Mimo wad mam na nią ochotę, ale nie wiem, kiedy znajdę dla niej czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czas nie trzeba się martwić, bo to góra dwa dni :) Ja bym ją przeczytała w jeden dzień gdybym czytała za dnia. Ale czytałam wieczorami i wyszły tylko dwa :)

      Usuń
  18. słyszałam o tej serii ale mm jakoś za czytanie się nie zabrałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta realność mocno mnie zachęciła i pomysł podobny nieco do Jestem legendą bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Realność jest tylko na początku, bo później - jak pisałam - bohaterowie mają za łatwo. Ale UWAGA! Nie, zdecydowanie to NIE JEST to samo, co "jestem legendą". Jeżeli takie klimaty Ci się podobały, to ta książka może Ci się wydać słaba.

      Usuń
  20. Książka nie dla mnie , jednak piszesz bardzo ciekawie! ;)
    Obserwuję i zapraszam do mnie . ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy głos jest mile widziany. Zapraszam do komentowania. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...